Ojciec i syn postanowili, że chcą wyglądać jeszcze bardziej podobnie, a pomysł przyszedł im w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Przez długi czas żartowali, jak zabawnie byłoby mieć takie same fryzury, ale nigdy naprawdę tego nie próbowali. Pewnego dnia jednak w końcu powiedzieli: „Dlaczego nie?” i zdecydowali się na pełną przemianę razem.
Weszli do salonu podekscytowani, trochę zdenerwowani, ale przede wszystkim ciekawi, jak wszystko się skończy. Fryzjer od razu pokochał pomysł i zasugerował style, które nie tylko pasowałyby do siebie, ale także podkreśliły
ich podobieństwo. W trakcie strzyżenia i stylizacji ciągle spoglądali na siebie w lustrze, śmiali się i próbowali zgadnąć, kto będzie wyglądał bardziej odmiennie na końcu.
Gdy

fryzjer skończył, ich reakcje były bezcenne. Wyglądali niemal jak bliźniacy — ta sama fryzura, ta sama wyraz zdziwienia i te same jasne oczy pełne radości. Nawet osoby wokół nie mogły powstrzymać uśmiechu.